Close
  • Rozwód, podział majątku, prawo rodzinne

Rozporządzenie Bruksela bis II – o co w tym chodzi?

Oprócz przepisów prawa polskiego są też przepisy unijne.

Te przepisy nie tylko po prostu są, ale także są stosowane przez sądy w Polsce.

 

Są też rozporządzenia dotyczące zagadnień prawa rodzinnego.

Jednym z takich rozporządzeń jest to – potocznie nazywane Bruksela bis II.

 

Konkretnie chodzi o :

ROZPORZĄDZENIE RADY (WE) NR 2201/2003
z dnia 27 listopada 2003 r. dotyczące jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz
w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej, uchylające rozporządzenie (WE) nr 1347/2000

Zauważyłeś, iż tytuły rozporządzeń są zazwyczaj bardziej złożone, niż polskich ustaw?

Bardzo długie są też zazwyczaj preambuły oraz fragmenty opisujące definicje pojęć.

 

Z artykułu 1 rozporządzenia Bruksela bis II dowiesz się, iż:

Niniejsze rozporządzenie stosuje się, niezależnie od rodzaju sądu lub trybunału, w sprawach cywilnych odnoszących się do:

a) rozwodu, separacji lub unieważnienia małżeństwa;
b) przyznawania, wykonywania, delegacji, ograniczenia lub pozbawienie odpowiedzialności rodzicielskiej.

 

Ok, ale wiesz w ogóle  czym jest „jurysdykcja”?

W skrócie: chodzi o właściwość sądu do rozpoznania sprawy.

 

I rozporządzenie to dotyczy właśnie kwestii właściwości sądów do rozpoznawania spraw rodzinnych

(nie tylko, ale to istotna część zagadnienia)

Dlatego też w tym wpisie  skupimy się na kwestiach dotyczących jurysdykcji – a konkretnie w sprawach o rozwód.

 

jurysdykcja w sprawach o rozwód- zgodnie z rozporządzeniem Bruksela bis II:

 

W sprawach dotyczących rozwodu, separacji lub unieważnienia małżeństwa, właściwe są sądy Państwa Członkowskiego:

a) na którego terytorium:

— małżonkowie zwykle zamieszkują, lub
— małżonkowie ostatnio zwykle zamieszkiwali, jeśli jeden z nich nadal tam zamieszkuje, lub
— pozwany zwykle zamieszkuje, lub
— w przypadku wspólnego wniosku, którykolwiek z małżonków zwykle zamieszkuje, lub
— składający wniosek zwykle zamieszkuje, jeśli mieszkał tam przynajmniej rok bezpośrednio przed złożeniem wniosku,
lub

— składający wniosek zwykle zamieszkuje, jeśli mieszkał tam przynajmniej sześć miesięcy bezpośrednio przed złożeniem wniosku i jest albo obywatelem danego Państwa Członkowskiego albo, w przypadku Zjednoczonego Królestwa i Irlandii, ma tam „miejsce stałego zamieszkania”;

b) którego obywatelami są oboje małżonkowie lub, w przypadku Zjednoczonego Królestwa i Irlandii, na którego terytorium
mają „miejsce stałego zamieszkania”

 

To co dla Ciebie może być istotne:

 

Jeśli mieszkacie oboje w innym państwie – ale oboje macie polskie obywatelstwo

jest możliwość, aby to sąd w Polsce orzekał w Waszej sprawie o rozwód.

 

Prawo rodzinne w różnych krajach ustanawia różne przesłanki uzyskania rozwodu.

Są takie, które przewidują np. konieczność separacji przed uzyskaniem rozwodu.

Różnie też kształtuje się kwestia kosztów sprawy rozwodowej.

Trzeba będzie zapewne rozważyć, co w danej sytuacji jest lepszym rozwiązaniem.

A, kwestia zameldowania nie ma tu znaczenia.

Zarówno polskie, jak i unijne przepisy dotyczące jurysdykcji nie wspominają nic o tym, że trzeba być w Polsce zameldowanym.

 

Może być tak, iż jesteście zgodni co do tego że chcecie rozwodu i jesteście  w stanie ustalić wszystkie aspekty Waszego rozstania.

Może jednak jest inaczej: np. tylko jedno z Was chce tego rozwodu?

W takiej sytuacji to, kto pierwszy złoży pozew i w jakim sądzie może mieć naprawdę duże znaczenie.

 

Rozporządzenie reguluje też jurysdykcję w sprawach właśnie „odpowiedzialności rodzicielskiej”

Jeśli mieszkasz z dzieckiem w innym kraju niż Polska, a Twój małżonek został w Polsce, czy też sam do Polski powrócił – te przepisy mogą mieć dla Ciebie duże znaczenie, gdyby zaszła potrzeba uregulowania kwestii dotyczących dziecka.

Sprawa jest dość złożona, więc planuję osobny wpis dotyczący tego tematu.

Jeśli jednak jesteś ciekawy już teraz:

przeczytaj art. 8 i dalsze – w tym art. 12 i 13 tego rozporządzenia.

Poniżej znajdziesz link do tekstu rozporządzenia.

 

Na marginesie: zauważyłeś, iż przepisy unijne nie posługują się pojęciem „władza rodzicielska”?

W rozporządzeniu mowa jest o „odpowiedzialności rodzicielskiej”.

To chyba lepsze określenie, prawda?

 

Treść rozporządzenia w języku polskim znajdziesz tu

 

Jeśli masz pytania, pamiętaj :  zawsze możesz do mnie napisać.

katarzyna.skowronska@adwokatura.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *