Skip to content
Przejdź na blog
Menu

Czy dziecko ma coś do powiedzenia w sprawie o rozwód?

Jak już pewnie wiesz, w sprawach o rozwód sąd orzeka o sprawach dotyczących wspólnych małoletnich dzieci rozwodzących się małżonków. Do tych spraw należy powierzenie władzy rodzicielskiej,  ustalenie kontaktów dziecka z rodzicem z którym nie będzie na stałe mieszkać oraz alimenty na dziecko.

No dobrze, ale czy samo dziecko ma w ogóle cokolwiek do powiedzenia – w szczególności jeśli chodzi o tę władzę rodzicielską i sposób utrzymywania kontaktów?

Czy dziecko może powiedzieć, z kim chciałby mieszkać?

Czy dziecko może być przesłuchane przez sąd co do takich okoliczności?

Cóż, “przesłuchane” może nie, ale… “wysłuchane” już tak. Wysłuchanie a przesłuchanie to nie to samo. Przekonasz się o tym czytając przepisy procedury cywilnej

 

Zgodnie z treścią przepisu w obecnym brzmieniu:

Sąd w sprawach dotyczących osoby małoletniego dziecka wysłucha je, jeżeli jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala. Jeżeli przed sądem dziecko odmawia udziału w wysłuchaniu, sąd odstępuje od tej czynności.

 

A czy sąd w ogóle weźmie pod uwagę to, co powie dziecko?

To nie jest łatwe pytanie, samo tylko “zdanie dziecka” to jedno, jest jeszcze cały materiał dowodowy zgromadzony w konkretnej sprawie – zeznania świadków, opinie biegłych…

Jest jednak przepis, zgodnie z którym:

 

Sąd stosownie do okoliczności, rozwoju umysłowego, stanu zdrowia i stopnia dojrzałości dziecka uwzględni jego zdanie i rozsądne życzenia.

 

To przepis znajdujący się w kodeksie postępowania cywilnego, nie w kodeksie rodzinnym.

 

Wysłuchanie dziecka zgodnie z przepisami procedury cywilnej

 

I dalej czytamy w treści przepisu:

Wysłuchanie dziecka może nastąpić tylko raz w toku postępowania, chyba że dobro dziecka wymaga ponownego przeprowadzenia tej czynności lub potrzebę ponownego wysłuchania zgłasza dziecko. Ponowne wysłuchanie dziecka przeprowadza ten sam sąd, chyba że jest to niemożliwe lub stoi temu na przeszkodzie dobro dziecka.

 

Chcesz wiedzieć coś więcej o tym, jak takie “wysłuchanie” wygląda w praktyce?

Niedawno (a dokładniej w lutym tego roku) rozbudowany został przepis art. 216 kodeksu postępowania cywilnego.

I z tego przepisu w nowym brzmieniu wiemy, iż:

Wysłuchanie dziecka następuje na posiedzeniu niejawnym, które odbywa się w odpowiednio przystosowanych pomieszczeniach w siedzibie sądu lub, jeżeli dobro dziecka tego wymaga, poza jego siedzibą.

W wysłuchaniu dziecka, oprócz sędziego, może brać udział wyłącznie biegły psycholog, jeżeli z uwagi na stan zdrowia, rozwój umysłowy lub wiek dziecka niezbędne jest zapewnienie mu pomocy psychologicznej podczas wysłuchania lub zachodzi konieczność udzielenia pomocy sędziemu w zakresie rozpoznania potrzeb dziecka podczas wysłuchania.

Z przebiegu wysłuchania dziecka sporządza się notatkę urzędową. Przebiegu wysłuchania dziecka nie utrwala się za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk.

 

Tak właśnie stanowi obecnie przepis.

W przepisie mowa jest o “sprawach dotyczących małoletniego” – wysłuchanie  może być więc aktualne także w sprawach o ustalenie kontaktów z dzieckiem – zmianę tych kontaktów czy innych sprawach, które rozpatrują sądy rejonowe.

 

Wysłuchanie dziecka : czy to dobry pomysł?

 

Czy ma sens wnioskowanie o to, aby sąd wysłuchał dziecko?

W wielu przypadkach tak – gdy mamy do czynienia z dzieckiem, które potrafi już konkretnie odpowiedzieć na zadane pytania.

Wiem, to nie jest łatwy temat i tak, dla wielu dzieci będzie to trudne doświadczenie.

Myślę jednak, iż w wielu sprawach będzie to jakieś rozwiązanie: dziecko powinno mieć poczucie, że może się wypowiedzieć.

I mieć poczucie, że będzie wysłuchane przez kogoś, kto będzie podejmować decyzję.

Warto wiedzieć iż taka możliwość wysłuchania dziecka istnieje.

 

I jeszcze coś, co często podkreślam: w sprawach dotyczących dzieci dobrze jest dojść do porozumienia.

Oczywiście, że zdaję sobie sprawę z tego że nie jest to łatwe.

Ale tak – właśnie w tego rodzaju sprawach ugoda jest (prawie zawsze) najlepszym wyjściem.

Nie w każdym rodzaju spraw tak jest. Ale akurat w sprawach rodzinnych, dotyczących dziecka tak.

To Wasze dziecko, Wy znacie je najlepiej i chcecie dla niego dobrze, prawda?

Powtarzam zawsze, że po rozwodzie nie jesteś już mężem czy żoną, ale dalej jesteś rodzicem.

Wiesz, że nawet w toku postępowania możliwe jest porozumienie? A może… może mediacja okaże się rozwiązaniem?

 

masz swoje zdanie na ten temat? Napisz w komentarzach.

potrzebujesz mojej pomocy? Napisz do mnie wiadomość.

 

 

<a href=”https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/>Obraz autorstwa master1305 na Freepik</a>

Podobał Ci się tekst? Będę wdzięczna, jak się nim podzielisz.

o mnie

kasia-skowronska-o-mnie

Nazywam się Katarzyna Skowrońska. Jestem adwokatem. W swojej praktyce zajmuję się prawem cywilnym i rodzinnym. Pomagam rozwiązywać problemy i doradzam, jak problemów unikać. Wiem, że każda sprawa jest inna – i każdą sprawę traktuję indywidualnie. Oprócz pozwów i apelacji piszę też artykuły, które publikuję na tym blogu. Mam nadzieję, że wyjaśnią wiele Twoich wątpliwości.

skonsultuj swoją sprawę

Kancelaria Adwokacka Katarzyna Skowrońska

ul. Skwierzyńska 21, Wrocław.

zacznij tu

pobierz e-booka

szukaj

archiwum

Archiwa

O-mnie2

Katarzyna Skowrońska

Masz pytania? Skontaktuj się ze mną:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skontaktuj się