Skip to content
Przejdź na blog
Menu

Jakie są możliwe rozstrzygnięcia sądu o miejscu zamieszkania dziecka po rozwodzie?

Wiele osób myśli, że są tylko dwie opcje: dziecko zostaje z mamą albo z tatą. Ale rzeczywistość jest bogatsza. Jeśli rozwodzące się strony mają wspólne małoletnie dzieci: sąd, który orzeka o rozwodzie będzie orzekał także o kwestiach dotyczących tych wspólnych dzieci.

Jakie są możliwe rozstrzygnięcia sądu o miejscu zamieszkania dziecka po rozwodzie?

Rozwiązanie 1: Dziecko mieszka z jednym rodzicem, drugi rodzic ma kontakty

To najczęstsze rozwiązanie – i często najlepsze dla dziecka, szczególnie młodszego.

Dziecko ma jasno określone miejsce zamieszkania. Wie, gdzie jest jego dom, jego pokój, jego rzeczy. Tam chodzi do szkoły, do znajomych, na zajęcia dodatkowe. To daje poczucie stabilności.

Drugi rodzic ma prawo i obowiązek utrzymywania kontaktów z dzieckiem. Kontakty mogą być określone bardzo szczegółowo (np. „w każdy drugi weekend od piątku godz. 16:00 do niedzieli godz. 18:00, środa od 15:00 do 19:00, połowa wakacji i ferii”) albo bardziej ogólnie (np. „według porozumienia stron”).

To zależy od sytuacji. Im większy konflikt między rodzicami, tym bardziej szczegółowo sąd określa kontakty – żeby nie było wątpliwości i sporów.

Rozwiązanie 2: Opieka naprzemienna – połowa czasu u mamy, połowa u taty

Opieka naprzemienna to rozwiązanie, w którym dziecko spędza mniej więcej tyle samo czasu u obojga rodziców.

Na przykład: tydzień u mamy, tydzień u taty. Albo: dwa tygodnie u każdego z rodziców.

Brzmi uczciwie, prawda? Oboje rodzice mają równy czas z dzieckiem.

Ale opieka naprzemienna to bardzo wymagające rozwiązanie. Wymaga:

  • Geograficznej bliskości – rodzice muszą mieszkać blisko siebie, żeby dziecko mogło chodzić do tej samej szkoły, widywać tych samych kolegów, uczęszczać na te same zajęcia dodatkowe.
  • Współpracy i komunikacji między rodzicami – trzeba uzgadniać kwestie wychowawcze, zdrowotne, edukacyjne. Jeśli rodzice się nie dogadują, opieka naprzemienna to katastrofa dla dziecka.
  • Dojrzałości rodziców – oboje rodzice muszą odłożyć na bok swoje urazy i skupić się na dziecku. Nie można wykorzystywać opieki naprzemiennej jako narzędzia zemsty ani kontroli.
  • Odpowiedniego wieku i charakteru dziecka – nie każde dziecko sobie z tym poradzi. Niektóre dzieci źle znoszą ciągłe przejazdy między domami, brak stałego miejsca.

Czy to oznacza, że opieka naprzemienna to zły pomysł? Nie! W odpowiednich warunkach może być świetnym rozwiązaniem. Ale musi być przemyślana i dobrze zorganizowana.

A co najważniejsze: obecnie polskie prawo nie reguluje opieki naprzemiennej szczegółowo. To oznacza, że sąd nie ma gotowego „szablonu” takiego rozwiązania. Musi to skonstruować indywidualnie w każdym przypadku.

Sprawiedliwie to nie zawsze po równo. A jak już podejmiecie decyzje o tej opiece naprzemiennej: plan i przygotowanie to podstawa. Dokładnie tak, jak w wielu innych kwestiach. Pamiętaj: najważniejsze jest Wasze dziecko i to, aby możliwie jak najbardziej pomóc dziecku przejść przez rozwód rodziców.

Czy istnieją inne rozwiązania?

Rzadziej, ale zdarza się, że sąd orzeka rozwiązania nietypowe – na przykład, że dziecko mieszka głównie z mamą, ale spędza każdy weekend u taty. Albo, że w tygodniu dziecko jest u taty (bo mieszka bliżej szkoły), a weekendy spędza u mamy.

Każda sprawa jest inna. Nie ma dwóch identycznych rodzin. Dlatego sąd ma swobodę w dopasowaniu rozwiązania do konkretnej sytuacji.

Czy dziecko zawsze zostaje z matką? Mity i rzeczywistość

Zacznijmy od jasnego stwierdzenia: nie ma w polskim prawie zasady, że dziecko po rozwodzie zawsze zostaje z matką.

Tak, statystycznie częściej dzieci zostają z matkami. Ale dlaczego?

Bo statystycznie to matki częściej są głównymi opiekunami dzieci w trakcie trwania małżeństwa. To matki częściej pracują w niepełnym wymiarze czasu albo rezygnują z pracy, żeby zająć się dziećmi. To matki częściej znają rozkład zajęć dziecka, imiona jego przyjaciół, ulubione książki.

To nie jest dyskryminacja ojców. To odbicie faktycznego podziału ról w rodzinie.

Jeśli ojciec jest głównym opiekunem dziecka – jeśli to on na co dzień zajmuje się dzieckiem, odwozi do szkoły, chodzi na wywiadówki – to sąd to zauważy. I może zdecydować, że dziecko zostanie właśnie z ojcem.

Widziałam takie sprawy. Nie są częste, ale się zdarzają. I w każdej z nich sąd kierował się dobrem dziecka – nie stereotypami.

o mnie

kasia-skowronska-o-mnie

Nazywam się Katarzyna Skowrońska. Jestem adwokatem. W swojej praktyce zajmuję się prawem cywilnym i rodzinnym. Pomagam rozwiązywać problemy i doradzam, jak problemów unikać. Wiem, że każda sprawa jest inna – i każdą sprawę traktuję indywidualnie. Oprócz pozwów i apelacji piszę też artykuły, które publikuję na tym blogu. Mam nadzieję, że wyjaśnią wiele Twoich wątpliwości.

skonsultuj swoją sprawę

Kancelaria Adwokacka Katarzyna Skowrońska

ul. Skwierzyńska 21, Wrocław.

zacznij tu

pobierz e-booka

szukaj

archiwum

Archiwa

O-mnie2

Katarzyna Skowrońska

Masz pytania? Skontaktuj się ze mną:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skontaktuj się