Zawsze powtarzam, że plan i przygotowanie to podstawa. Jest to też oczywiście aktualne gdy chodzi o sprawę rozwodową. Plan i przygotowanie to bardzo istotna kwestia. Tylko… co to oznacza w praktyce? na czym polega to przygotowanie? O czym trzeba pomyśleć zanim wniesiesz pozew do sądu? Pewne kwestie mogą być oczywiste, ale myślę, iż inne mogą być dla Ciebie zaskoczeniem. Wyjaśniam – biorąc pod uwagę wieloletnie doświadczenie w sprawach o rozwód – o czym trzeba pomyśleć, zanim podejmiesz działanie.
Kwestia winy – czy warto walczyć o jej orzeczenie i kiedy?
Czy warto walczyć o winę? czy ma sens walka o winę? I czy wnosić pozew z orzekaniem o winie? takie pytania od klientów słyszę naprawdę często. A odpowiedź brzmi: to zależy, ale często jest tak, iż… nie warto. Nie podejmę za Ciebie decyzji o tym, czy wnosić o orzeczenie winy. Ale wyjaśnię Ci kiedy ma to sens, a kiedy zupełnie nie. Zacznijmy od tego: w jakim w ogóle celu chcesz wnosić o winę? czy chodzi tylko o emocje? O poczucie sprawiedliwości? O to, aby mieć na papierze, czarno na białym napisane, że to on jest wszystkiemu winny? Jeśli tak, to trzeba będzie dobrze się zastanowić. Rozumiem Twoje emocje, ale jest kilka rzeczy, o których musisz wiedzieć. Wiesz, ile trwa sprawa o rozwód z orzekaniem o winie? I jak to wygląda w praktyce? ja wiem, bo takich spraw prowadziłam wiele. Może myślisz, iż cła sprawa potrwa kilka miesięcy? Nie, trzeba liczyć się z tym że potrwa znacznie dłużej, może nawet kilka lat. Tak, naprawdę zdarza się, iz sprawy o rozwód z orzekaniem o winie mogą trwać kilka lat. I w tym czasie trzeba jakoś funkcjonować. Co jest szczególnie istotne w sytuacji, gdy macie wspólne dzieci.
czy masz dowody, aby wykazać, że to on jest winny?
Dowody. Tak to już jest, iż w sądach liczą się dowody. Rozumiem, że masz przekonanie, czy nawet że masz pewność, ale to nie wystarczy. Nie licz, że to sąd będzie szukał dowodów. Nie licz też na to, że sąd się domyśli. Tym bardziej nie licz na to, iż maż przed sądem do wszystkiego się przyzna i poprosi Cię o wybaczenie. Takie sytuacje są… no cóż: raczej wyjątkowo rzadko spotykane. Przygotuj się raczej na to, iż on będzie: zaprzeczał, mówił nieprawdę, zrzucał winę na Ciebie… Nie wydaje Ci się to możliwe? A ja Ci mówię: prawdopodobne. Dlatego dobrze się zastanów, jak udowodnisz to, o czym piszesz. A jeśli dojdziesz do wniosku, że jednak nie udowodnisz: pomyśl o zrezygnowaniu z orzekania o winie.
czy on ma dowody, aby wykazać, że Ty też jesteś winna?
I to jest druga kwestia do przemyślenia. Może Cię tym zaskoczyłam? Ale widzisz: jeśli Ty wniesiesz o orzeczenie jego winy: jest mała szansa, że on się na to zgodzi i jeszcze przyzna do tej winy i popełnionych błędów. Tak niestety raczej nie będzie. Może być nawet przeciwnie: będzie zaprzeczał wszystkiemu, co Ty napiszesz w pozwie. Ale musisz tu być przygotowana na coś jeszcze: otóż on może domagać się rozwodu z twojej winy, albo chociaż z winy obu stron.
Pomyślałaś o tym, jaką winę mógłby przypisać Ci mąż? Może to Ci się wyda wręcz absurdalne, ale pytam nie bez powodu.
zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego:
Dla przyjęcia współwiny za rozkład pożycia między małżonkami wystarczy, gdy drugi małżonek swoim postępowaniem przyczynił się do tego rozkładu, chociażby stopień jego zawinienia był mniejszy; wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego nie podlega stopniowaniu.
Wiedziałaś o tym? Domyślam się, że nie. A to istotna kwestia. Nawet, jeśli Twoja wina jest nieporównywalnie mniejsza, niż jego: i tak jest ryzyko, że sąd orzeknie rozwód z winy obu stron.
I stanie się to po kilku latach wyczerpującego procesu.
Nie mówię, że walka o winę nigdy nie ma sensu: czasami ma. Ale to jest właśnie kwestia analizy sytuacji, świadomości w jakim celu walczysz o tę winę no i jakie masz dowody.
Pomyślałaś o tym, aby te dowody zabezpieczyć?
Prawdopodobnie nie, dlatego też o tym piszę. Może on ma dostęp do Twojego komputera, bo kiedyś dałaś mu hasło? Może w ogóle ma dostęp do Twoich dokumentów i jest obawa, że będzie te dokumenty przeszukiwał? Widzisz, takie kwestie też mają znaczenie.
Czy ma znaczenie, kto pierwszy wniesie pozew o rozwód?
czasami nie ma – jeśli np. jesteście młodym małżeństwem, nie macie dzieci, wspólnych kredytów i chcecie szybko i zgodnie się rozstać: nie powinno mieć znaczenia, kto wniesie ten pozew. Oczywiście są tu pewne „drobiazgi” – np. ten kto wnosi pozew musi uiścić opłatę. Ale to nie jest bardzo wysoka opłata i zazwyczaj w takich sytuacjach nie jest problemem. Ale to jest tylko jedna możliwa sytuacja. Jeśli chcesz np. rozwodu z orzeczeniem winy, jeśli planujesz wnosić w pozwie o rozwód o zabezpieczenie alimentów na dziecko… jest wiele kwestii, kiedy to kto będzie pierwszy pewne znaczenie jednak ma. Powód ma dużo czasu, aby przygotować się do napisania i wniesienia do sądu pozwu – tyle czasu, ile potrzebuje aby się przygotować i zebrać dowody. A pozwany? Zazwyczaj będzie mieć dwa tygodnie, aby wnieść odpowiedź na pozew.
Więc jak widzisz – nawet w przypadku takiego wydawałoby się prostego pytania odpowiedź brzmi: to zależy. Ale jeśli spodziewasz się, że mąż może wnieść pozew o rozwód i np. domagać się w nim Twojej winy… Przygotuj się na to.
Co z naszym wspólnym mieszkaniem?
Najpierw sprawdź, czy to na pewno jest w ogóle wasze wspólne mieszkanie, czy też Wasz wspólny dom. Zdziwiona pytaniem? Myślałaś, że to oczywiste, że mieszkanko, w którym mieszkacie jest Wasze wspólne? Wcale nie musi tak być. Bardzo możliwe, że tak jest, ale tak być nie musi. Chodzi mi o to, że przed ślubem i krótko po nim (prawie) nikt o takich sprawach nie myśli. Może mieszkanie nie jest wcale Wasze, bo on dostał je od rodziców albo odziedziczył po babci? Albo jeszcze inaczej: on dostał pieniądze, za które Wy kupiliście mieszkanie… Sprawdź co wynika z treści księgi wieczystej oraz z aktu notarialnego. Wydaje Ci się to błahe lub niemożliwe, aby było inaczej niż tak, że to Wasze wspólne mieszkanie? Zapewniam Cię, że zawsze warto sprawdzić co wynika z dokumentów. Braliście wspólny kredyt? Kolejna kwestia do analizy i przemyślenia.
Ale zakładając, iż mieszkanie jest Wasze wspólne:
chcesz w nim zostać po rozwodzie? Nie chcesz w nim zostawać? Jeśli chcesz – będziesz w stanie spłacić byłego męża? Wiesz, jaka jest dokładnie rata kredytu i ile mniej więcej zostało jeszcze do spłaty- to oczywiście w sytuacji gdy macie kredyt. Może nikt nie będzie w stanie spłacić drugiej osoby i rozsądnie będzie sprzedać mieszkanie? Dobrze jest takie kwestie przemyśleć wcześniej. Zastanowić się, czy miałabyś zdolność kredytową? A może ktoś mógłby Ci pomóc jeśli chodzi o kredyt: np. rodzice czy ktoś z rodziny?
czy Wasze mieszkanie jest naprawdę Wasze?
Gdyby jednak okazało się, że to mieszkanie czy dom wspólne nie jest: jak rozwiążesz kwestie zamieszkania?
To trochę może tak poza tematem: wiesz, że dom na działce męża należy do męża? I nie działka wcale nie stała się wspólna po ślubie?
Niestety wciąż wiele kobiet dowiaduje się o tym dopiero przy okazji rozwodu. I piszę ten artykuł (i inne artykuły na tym blogu) po to, abyś Ty nie była jedną z tych kobiet.
Może mieszkanie jest męża, ale Ty wyremontowałaś je ze swoich środków? Albo mieszkanie było wyremontowane z Waszych wspólnych środków – gdy mieliście wspólność ustawową?
No właśnie: wspólność ustawowa:
Macie wspólność ustawową? No to zastanów się…
większość małżeństw ma te wspólność. Czasami to świadoma decyzja, ale też… chyba rzadko się o tym rozmawia przed ślubem, prawda? Moim zdaniem stanowczo zbyt rzadko.
Mam na myśli to, iż samo wniesienie pozwu o rozwód do sądu nic nie zmieni jeśli chodzi o tę wspólność.
A sprawy o rozwód mogą trwać bardzo długo. Nawet jeśli chcecie rozwieść się bez orzekania o winie: bywa iż na pierwszy termin rozprawy trzeba czekać ponad pół roku. W dużych miastach czas oczekiwania może być nawet dłuższy. A przez ten czas wspólność ustawowa trwa w najlepsze… chyba że… No właśnie: chyba że zdecydujecie się ustanowić rozdzielność majątkową!
Rozwodzicie się bez orzekania o winie? Porozmawiaj o tym z mężem! Może on też uzna, że to dobry pomysł?
Nie wiem, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla Ciebie. Po to właśnie zaproponuję spotkanie i poradę prawną.
Ale najpierw sama odpowiedz sobie na pytanie: czy nie będzie dobrym pomysłem – właśnie w mojej sytuacji – aby jednak ustanowić tę rozdzielność?
Oczywiście na spotkaniu omówimy wszystkie aspekty tej wspólności i rozdzielności.
rozdzielność majątkowa gdy chcesz się rozwieść
Możliwe, iż przed rozwodem przez wiele miesięcy będziecie mieszkać osobno. Może nie będziesz w ogóle w tym czasie mieć orientacji w kwestii sytuacji majątkowej męża – i może też jego ewentualnych długów? A może chciałabyś już kupić mieszkanie, ale nie chcesz, aby mąż był współwłaścicielem tego mieszkania? Nie wiem, jaka jest Twoja sytuacja majątkowa i życiowa, ale wiem ile może potrwać sprawa o rozwód- zwłaszcza gdy jednak doszło do orzekania o winie. Wiem też, ile czeka się na pierwszą rozprawę, a później w razie potrzeby na kolejne.
I to wystarczy, aby zadać Ci pytanie: chcesz mieć tę wspólność ustawową aż do czasu, gdy uprawomocni się wyrok w sprawie rozwodowej? Na pewno?
Może zapytasz co w sytuacji gdy mąż nie chce zgodzić się na ustanowienie rozdzielności u notariusza? Też w takiej sytuacji jest rozwiązanie. Tylko… trzeba o tym pomyśleć i przygotować się na taką ewentualność. Można w takiej sytuacji rozważyć… wniesienie sprawy do sądu – ale nie tej o rozwód, tylko o ustanowienie rozdzielności majątkowej. Nie, niestety nie można tej sprawy połączyć w jedno ze sprawą rozwodową. takie sprawy rozpatruje sąd rejonowy. Ale dobrze jest wiedzieć, że taką sprawę o ustanowienie rozdzielności majątkowej można wnieśćdo – właściwego – sądu nawet już po wniesieniu sprawy o rozwód.
O czym jeszcze trzeba pomyśleć?
Takich kwestii jest całkiem sporo. I wiele z nich dotyczy finansów.
jaka jest Twoja sytuacja finansowa? Mieliście wspólne konto? Każdy miał osobne konto? On miał pełnomocnictwo do Twojego konta? W ogóle to czego miał pełnomocnictwa?
Ma dalej mieć te pełnomocnictwa?
Jeśli mieliście (tylko??) jedno wspólne konto: bierzesz pod uwagę to, iż mąż wybierze te pieniądze z konta? Nie brałaś tego pod uwagę? No to… pomyśl, co by było gdyby. masz „swoje” pieniądze na bieżące funkcjonowanie?
Jeśli nie miałaś tylko swojego konta: może dobrze o tym pomyśleć? To kolejna kwestia do przemyślenia. Bo może jednak warto?
W każdej sytuacji myślenie o swojej sytuacji finansowej jest dobre, ale… jeśli rozważasz rozwód: po prostu musisz o tym pomyśleć!
Policz też koszty utrzymania – swojego i dziecka. Może okazać się, iż te koszty są faktycznie wyższe, niż myślisz. Przeanalizuj koszty utrzymania mieszkania, przeanalizuj wydatki z konta, zastanów się, jakiej kwoty potrzebujesz aby utrzymać siebie i dziecko po rozwodzie.
Kiedy powiedzieć małżonkowi o rozwodzie?
jeśli chodzi o rozwód bez winy: pewnie ustalicie wszystko wspólnie, ale w sytuacji konfliktowej, zwłaszcza gdy miała miejsce przemoc:
to też kwestia do rozważenia. Nie ma obowiązku mówienia mężowi o wniesieniu pozwu.
Zastanów się jednak: czy mąż ma się dowiedzieć dopiero wtedy, gdy otrzyma odpis pozwu z sądu?
kiedy i jak powiedzieć naszym dzieciom o tym, że się rozwodzimy?
powiedzenie mężowi o rozwodzie to jedno. Ale co z dziećmi? To oczywiście w sytuacji gdy macie wspólne małoletnie dzieci. Kiedy i jak powiedzieć dzieciom, że będzie się rozwodzić? To temat na osobny wpis. To Ty najlepiej znasz swoje dzieci. Ważne jest na pewno to, w jakim wieku są dzieci. Ale w każdej sytuacji informacja powinna być przekazana na spokojnie, nie „w biegu” ze szkoły do domu, z przeznaczeniem czasu na wyjaśnienie dziecku czym jest rozwód, co się zmieni… no i chyba z przekazaniem najważniejszej informacji – zapewnieniem dziecka, że to nie jest jego wina.
Dużo już tych kwestii, prawda? A przecież jeszcze nie było mowy o tematach dotyczących dzieci. Pewnie wiesz już, że sąd orzeka także o władzy rodzicielskiej, kontaktach z dzieckiem oraz o alimentach na dziecko. I to też kwestie, które trzeba przemyśleć – i przygotować się do tego, aby orzeczenie sądu było dla Ciebie możliwe do zaakceptowania.
Dobre rady doświadczonego prawnika
- nie wierz tak do końca w jego zapewnienia
- plan i przygotowanie to podstawa
- myśl przyszłościowo- w perspektywie lat – zwłaszcza jak masz dzieci
- przygotuj się na to, iż (wkrótce były) mąż może manipulować, a świadkowie mogą… no cóż: rozmijać się z prawdą
- jeśli chcesz rozwodu z orzeczeniem winy: zastanów się w jakim celu chcesz walczyć i jakie masz dowody
- zastanów się jakie mąż może mieć dowody przeciwko Tobie
- już na tym etapie rozważ kwestie majątkowe, w szczególności dotyczące mieszkania czy domu
W kolejnej części poradnika: władza rodzicielska, kontakty z dzieckiem i alimenty.
Masz swoje doświadczenie, którym chcesz się podzielić? czekam na Twój komentarz!
Wiedziałeś o tym? Daj znać w komentarzach. Nie wiedziałeś? Też daj znać!
A jeśli potrzebujesz mojej pomocy w sprawie rozwodowej– napisz do mnie wiadomość!



