Skip to content
Przejdź na blog
Menu

Dwa błędy, które popełnisz przy pisaniu pozwu o rozwód

W sumie takich błędów może być dużo. Można np. wnieść pozew do niewłaściwego sądu, zapomnieć o o opłacie, zapomnieć o dołączeniu odpisu pozwu, zapomnieć o dołączeniu odpisu skróconego aktu małżeństwa, zapomnieć o podaniu numeru pesel – a tylko początek listy możliwych pomyłek.

Ale dziś nie o tym.

Wnosisz pozew samodzielnie? Tak, jak najbardziej możesz. Tylko postaraj się nie popełnić błędów, o których piszę poniżej.

Jest to szczególnie ważne w sytuacji, gdy zamierzasz domagać się orzekania o winie albo jest konflikt co do kwestii dotyczących wspólnych dzieci.

 

Brak dowodów dołączonych do pozwu

jesteś powodem w sprawie o rozwód. Domagasz się orzeczenia o winie. Albo nawet wnosisz pozew o rozwód bez orzekania o winie, ale wiesz iz prawdopodobnie kwestia orzekania o kontaktach z dzieckiem albo  wysokość alimentów na dziecko będzie przedmiotem sporu.

W takiej sytuacji ważne jest wykazanie swoich twierdzeń.

Nie, nie wystarczy iż po prostu opiszesz w pozwie  swoją sytuację.

Ja wiem, że Ty wiesz jak było, ale…  wierz mi – sąd nie będzie tego wiedział.

Ty jesteś stroną i to właśnie Ty musisz podjąć aktywność dowodową.

Sąd nie jest od tego, aby wyręczał strony i sam dopuszczał dowody. (skąd zresztą sąd miałby wiedzieć, kto może np. być świadkiem w twojej sprawie?)

Pamiętaj: to Ty znasz swoją sytuację i to Ty musisz zawnioskować dowody na potwierdzenie tego, co piszesz w pozwie.

Tak więc ważna sprawa : dowody w pozwie być muszą. Konkretnie sformułowane wnioski dowodowe i określone okoliczności, które te dowody mają potwierdzać.

To już jeden taki błąd mamy omówiony.

 

Ale z drugiej strony błędem jest…

 

Nadmiar dowodów dołączonych do pozwu

czy też niewłaściwie dobrane dowody dołączone do pozwu.

Dodajmy nadmiar dowodów, które niewiele wnoszą, a spowodują jedynie znaczące przedłużenie trwania całej sprawy.

Widzisz, nie chodzi wcale o to, aby tych dowodów były “tysiące”.

Wierz mi – 128  świadków i 576 dokumentów to wcale nie jest to, o co chodzi.

Naprawdę – nie chodzi o to, aby dowodów było jak najwięcej. Chodzi o to, aby były to dowody, które faktycznie potwierdzą to, co napisałeś w pozwie.

Nadmiar nie jest dobry. Powoływanie bardzo wielu świadków, którzy mają nikłą wiedzę co do Waszego wspólnego życia i na większość pytań na rozprawie odpowiedzą

“nie wiem” lub “nie pamiętam” to nie jest dobry pomysł.

W postępowaniu sądowym nie chodzi o to, aby mieć więcej dowodów, niż druga strona.

Jak wspomniałam – chodzi o to, aby zawnioskowane dowody faktycznie potwierdzały to, co napisałeś w pozwie.

Tak więc – zanim wniesiesz pozew do sądu: przemyśl konkretnie całą sprawę pod kątem dowodowym.

 

Jeszcze o dowodach w sprawie sądowej

 

Pamiętasz, co może być dowodem w sprawie o rozwód? Pisałam o tym w tym artykule.

 

Przypomnę krótko: w sprawach rodzinnych, w tym rozwodowych bardzo często są to zeznania świadków, ale mogą to być tez dokumenty, wydruki maili, zdjęcia, faktury potwierdzające wydatki na utrzymanie dzieci- dużo zależy od tego, co chcesz wykazać.

Czy wiesz, kto może być świadkiem w sprawie o rozwód? Mogą być to osoby z najbliższej rodziny? Mogą to być Wasze wspólne dzieci? Może sąsiedzi? Albo teściowa?

I czy trzeba zapytać świadka, czy zgodzi się być świadkiem? Czy świadek zawsze musi zeznawać? Czy można cofnąć dowód z zeznań świadka? I kto może zadawać świadkowi pytania?

O tych kwestiach tez już pisałam – w tym artykule.

 

Reasumując:

zawnioskowanie na początkowym etapie postępowania dowodów, które potwierdzą to, co napisałeś w pozwie to bardzo ważna kwestia.

Poza tym:

Tak, zgodnie z przepisami procedury cywilnej: jak masz dowody to najlepiej wskazać te dowody już w pozwie.

I zgodnie z obowiązującymi od niedawna przepisami: ma znaczenie w której części pozwu będą wskazane te dowody.

Nie wystarczy, jak tylko wspomnisz o nich w uzasadnieniu pozwu. Musisz konkretnie i wyraźnie sformułować wniosek dowodowy.

Jeszcze coś:

postępowanie dowodowe jest co do zasady przeprowadzane przed sądem I instancji.

Tak więc – jeśli pomyślałeś sobie : mam dowody, ale poczekam z ich ujawnieniem do postępowania apelacyjnego –

to nie, zdecydowanie odradzam takie podejście.

 

czy to jedyne błędy, które można popełnić?

Oczywiście nie;) Możliwych do popełnienia błędów jest dużo więcej. Ale spokojnie: będzie o tym jeszcze wiele wpisów.

 

masz wątpliwość? Potrzebujesz mojej pomocy?

Napisz do mnie wiadomość. Myślę, iż będę w stanie Ci pomóc.

 

 

Image by <a href=”https://www.freepik.com/free-photo/woman-reading-divorce-form_8364934.htm#query=divorce&position=46&from_view=search&track=sph”>Freepik</a>

Podobał Ci się tekst? Będę wdzięczna, jak się nim podzielisz.

o mnie

kasia-skowronska-o-mnie

Nazywam się Katarzyna Skowrońska. Jestem adwokatem. W swojej praktyce zajmuję się prawem cywilnym i rodzinnym. Pomagam rozwiązywać problemy i doradzam, jak problemów unikać. Wiem, że każda sprawa jest inna – i każdą sprawę traktuję indywidualnie. Oprócz pozwów i apelacji piszę też artykuły, które publikuję na tym blogu. Mam nadzieję, że wyjaśnią wiele Twoich wątpliwości.

skonsultuj swoją sprawę

Kancelaria Adwokacka Katarzyna Skowrońska

ul. Skwierzyńska 21, Wrocław.

zacznij tu

pobierz e-booka

szukaj

archiwum

Archiwa

O-mnie2

Katarzyna Skowrońska

Masz pytania? Skontaktuj się ze mną:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skontaktuj się