Jakie są najczęstsze obawy kobiet w związku z wniesieniem pozwu o rozwód? Tak, to właśnie kobiety zdecydowanie częściej wnoszą do sądu pozwy o rozwód. prowadziłam wiele takich spraw i wiem, że to nie są łatwe decyzje. Nawet w sytuacji kiedy ma to być tzw. „rozwód za porozumieniem” pojawiają się wątpliwości i obawy. Rozumiem to.
Obawy kobiet przed rozwodem i podziałem majątku
- Czy poradzę sobie finansowo po rozwodzie?
- Czy będę w stanie utrzymać siebie i dzieci?
- Czy otrzymam sprawiedliwą część majątku? On mówi, że nic nie dostanę, bo to on pracował…
- Czy mąż nie ukrywa przede mną części majątku?
- Co z mieszkaniem – czy będę musiała się wyprowadzić?
- Gdzie będę mieszkać po rozwodzie?
- Czy dostanę alimenty na dzieci w odpowiedniej wysokości?
- Czy alimenty będą regularnie płacone?
- Co jeśli były mąż przestanie płacić alimenty?
- Jak pogodzić pracę z opieką nad dziećmi? Co jeśli mąż nie będzie angażował się w opiekę nad dziećmi?
- Czy dam radę wrócić na rynek pracy?
- Czy rozwód wpłynie na poziom życia dzieci?
- Jak dzieci zniosą rozwód?
- Czy ojciec dzieci będzie się angażował w ich wychowanie?
- Czy będzie próbował „walczyć” o dzieci w sądzie? Przecież do tej pory się nimi nie zajmował…
- Czy sąd uwzględni moje zaangażowanie w wychowanie?
- Czy zostanę sama z wszystkimi obowiązkami?
- Czy były mąż będzie utrudniał życie po rozwodzie? I co jeśli jednak będzie?
- Czy będzie ingerował w moje decyzje dotyczące dzieci? Czy będzie podważał moje decyzje i kompetencje?
- Jak ułożyć kontakty ojca z dziećmi, żeby dzieci były bezpieczne?
- Czy dzieci będą wracać rozchwiane emocjonalnie po spotkaniach z ojcem? I co zrobić, jak będą?
- Czy będę musiała mieć stały kontakt z byłym mężem?
- Jak poradzę sobie emocjonalnie z rozwodem?
- Co powiedzą rodzina i znajomi? Jestem dorosła, ale… trochę się jednak obawiam.
- Czy zostanę oceniona przez innych?
- Czy rozwód wpłynie na moje relacje rodzinne? Czy dzieci stracą kontakt z częścią rodziny?
- Czy dam radę zacząć życie od nowa? Skończyłam już 40 lat, nie wiem czy jeszcze ułożę sobie życie…
- Czy znajdę stabilność po rozwodzie?
- Co z kredytem – kto będzie go spłacał? I co jak ja nie dam rady przejąć kredytu?
- Czy bank będzie ode mnie czegoś wymagał? Zarabiałam mniej niż mąż.
- Czy mogę zostać z długami, których nie zaciągałam świadomie? Nie wiem, czy mąż nie zaciągał długów.
- Czy były mąż będzie ukrywał dochody?
- Jak zabezpieczyć się finansowo na przyszłość?
- Czy będę miała środki na leczenie, edukację dzieci, codzienne wydatki?
- Czy poradzę sobie z formalnościami i zeznawaniem przed sądem?
- Jak długo potrwa sprawa rozwodowa? Jak ja będę funkcjonować w czasie, gdy sprawa będzie w sądzie?
- Ile będzie mnie to kosztować? czy opłata sądowa to jedyny koszt?
- Czy rozwód musi być „walką”? Nie chcę przekreślać wszystkiego, co nas łączyło…
- Czy da się to przejść spokojniej? Boję się na samą myśl o zeznawaniu przed sądem.
- Czy zostanę wysłuchana w sądzie? Czy dla sędziego to w ogóle ma jakieś znaczenie?
- Czy ktoś zrozumie moją sytuację?
- Czy będę musiała udowadniać winę męża? Nie wiem, czy te dowody są wystarczające…
- Czy sprawy „prywatne” wyjdą na jaw w sądzie? Nie chcę wszystkiego wyciągać przed obcymi ludźmi.
- Jak przygotować się do rozprawy?
- Czy dam radę psychicznie przejść przez cały proces?
- Co jeśli były mąż będzie manipulował sytuacją?
- Czy mogę stracić to, na co pracowałam latami?
- Czy dzieci będą chciały ze mną zostać? Co, jak powiedzą że chcą mieszkać z ojcem, bo on pozwala na wszystko?
- Czy rozwód zniszczy moje poczucie bezpieczeństwa?
- Czy to na pewno dobra decyzja?
Czy to są też Twoje obawy? A może Ty obawiałaś się jeszcze czegoś innego? Czego obawiałaś się najbardziej podejmując decyzję o rozwodzie?
No to teraz odpowiedź na pytanie: czy można coś z tym zrobić? Myślę, iż coś można. Po latach prowadzenie spraw rozwodowych wiem, że coś można zrobić.
Czy można coś z tym zrobić?
Zakończenie małżeństwa to trudny okres w życiu, trudna decyzja i wiele spraw do poukładania. Dobrze to rozumiem. Dlatego właśnie przykładam taką wagę do przygotowania.
Wierz mi, to ma bardzo duże znaczenie. Plan i przygotowanie. Przemyślenie swojej sytuacji, tego na czym zależy Ci najbardziej.
To przygotowanie ma znaczenie w szczególności w sytuacji gdy są dzieci. Bo w takiej sytuacji trzeba przemyśleć wiele kwestii. Z kim dzieci będą mieszkać, jak będą wyglądać kontakty dziecka z drugim rodzicem, jak przygotować dziecko na zmiany w życiu… No i pozostaje kwestia finansowa. Sąd będzie musiał zasądzić jakieś alimenty na dziecko. I tu właśnie szczególnie mocno widać, jak ważna jest kwestia przygotowania do sprawy. W sądzie liczą się dowody. Nie wystarczy, że napiszesz coś w swoim piśmie. Jeśli chcesz „dostać” alimenty w określonej kwocie: trzeba bardzo konkretnie wykazać koszty utrzymania dziecka. I te koszty wykazać – poprzez dołączenie do pozwu dokumentów – np. faktur, dowodów przelewów bankowych…
Plan i przygotowanie to podstawa. Nie, że „jakoś to będzie”. Może i będzie „jakoś”, ale… chyba nie do końca chodzi o to, aby było „jakoś”? Chodzi o to, aby tak poukładać wszystkie kwestie – zwłaszcza te dotyczące dzieci i kwestie finansowe, aby było dobrze, o to aby kolejny etap życia był lepszy, a już na pewno nie był gorszy niż wcześniejszy etap.
Nie mogę obiecać, że będzie łatwo. Ale zrobię co mogę, aby pomóc Ci przejść przez taką sprawę możliwie spokojnie.



