Ustroje majątkowe to temat, który niezmiennie cieszy się sporą popularnością. Wokół rozdzielności majątkowej narosło jednak sporo nieprawdziwych przekonań, stąd też potrzeba aby powrócić do zagadnień poruszanych już we wcześniejszych wpisach.
Pamiętasz, jak pisałam że co do zasady w dacie ślubu powstaje między małżonkami wspólność ustawowa? Pisałam też, iż małżonkowie mogą sami zdecydować, że jednak tego ustroju wspólności wcale nie chcą i w takiej sytuacji udać się do notariusza, aby notariusz przygotował umowę małżeńską majątkową.
Tak więc – zaczynamy od faktów:
FAKTY:
Umowa taka musi mieć formę aktu notarialnego.
Umowę taką można zawrzeć jeszcze przed zawarciem małżeństwa.
Rozdzielność powstaje z mocy prawa w dacie uprawomocnienia się wyroku w sprawie o rozwód.
W razie umownego ustanowienia rozdzielności majątkowej, każdy z małżonków zachowuje zarówno majątek nabyty przed zawarciem umowy, jak i majątek nabyty później.
W pewnych sytuacjach rozdzielność może zostać ustanowiona przez sąd.
Są takie wyjątkowe sytuacje, w których jest możliwe, iż sąd ustanowi taką rozdzielność z datą wsteczną.
W określonych sytuacjach także inna osoba niż małżonek może wnieść do sądu pozew o ustanowienie rozdzielności majątkowej.
Sprawa o rozwód i sprawa o ustanowienie rozdzielności majątkowej mogą toczyć się równolegle.
Rozdzielność majątkowa nie oznacza jeszcze podziału majątku wspólnego.
Podział wspólnego majątku może nastąpić dopiero po ustaniu wspólności majątkowej.
MITY :
Ustanowienie rozdzielności u notariusza wiąże się z dużym kosztem.
(zapytaj notariusza – pewnie okaże się, iż myślałeś, że jest drożej)
Ustanowienie rozdzielności powoduje wyłączenie małżonka od dziedziczenia
(NIE – po prostu nie. Rozdzielność działa “za życia”. Chcesz uporządkować kwestie dziedziczenia? Napisz przemyślany testament)
Rozdzielność jest “raz na zawsze” – jak raz zawarliśmy umowę, to już nic się z tym nie da zrobić.
To na pewno nie wszystkie “fakty i mity” w kwestii rozdzielności majątkowej.
Jeśli coś jeszcze przychodzi ci do głowy – napisz w komentarzach.
Mówi się czasami, że “rozdzielność to pierwszy krok do rozwodu”.
Słyszałeś takie powiedzenie? Uważasz, że to prawda czy mit?