Jak już była o tym mowa, orzekając rozwód sąd orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego. Sąd nie orzeka o winie tylko wtedy gdy obie strony zgodnie wnoszą o rozwód bez orzekania o winie.
Warto wiedzieć, iż – jak Sąd Najwyższy wskazał w swoim orzecznictwie – przy przypisywaniu małżonkom w wyroku rozwodowym winy nie ma znaczenia okoliczność, który z małżonków ponosi winę „większą”, a który „mniejszą”.
Raczej więc nie znajdziemy w wyroku rozwodowym stwierdzenia, że mąż ponosi winę w 70 %, a żona w 30…Czyli w praktyce: jeśli mąż dopuścił się przemocy 5 razy, a żona tylko 2 razy to wielce prawdopodobnym będzie orzeczenie rozwodu z winy obu stron.
Orzeczenie rozwodu z winy obu stron nie musi więc wcale oznaczać, iż każda ze stron ponosi winę w 50%.
Oczywiście wydanie takiego wyroku – z winy obu stron poprzedzi zapewne długotrwałe postępowanie dowodowe .
Wina mniejsza i większa czyli co powiedział Sąd Najwyższy
Jak przyjmuje się w orzecznictwie –
orzeczenie rozwodu z winy obu stron oznacza, że nie można rozróżnić winy większej i winy mniejszej. Małżonek, który zawinił jedną z wielu (kilku) przyczyn rozkładu pożycia, musi być uznany za współwinnego, chociażby drugi małżonek dopuścił się wielu i to cięższych przewinień. Niedopuszczalna jest bowiem kompensata wzajemnych przewinień.
Zamierzałeś wnosić pozew o rozwód z orzeczeniem winy? Dobrze się zastanów. Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie: w jakim celu chcesz walczyć o winę. Może np. myślałeś, że wina ma wpływ na podział majątku? No to nie tak to działa.
Najpierw pomyśl, co ma dać to orzekanie o winie. Czy przypadkiem nie jest tak, iż po prostu chcesz walczyć o „sprawiedliwość”?
rozwód z winy obu stron
Możesz. Przepisy kodeksu dają taką możliwość. Tylko są tu dwie kwestie.
Pierwsza z nich: czy masz konkretne dowody na potwierdzenie tej winy swojego małżonka? Nie masz? Rozważ rozwód bez orzekania o winie.
Masz dowody? Ale takie konkretne, tak naprawdę potwierdzające okoliczności, o których mówisz?
Dobrze, rozumiem. To teraz druga kwestia.
Zastanów się, czy małżonek nie ma może przypadkiem dowodów świadczących przeciwko tobie? Pomyśl przez chwilkę. Czy ty sam jesteś zupełnie niewinny? Może tak też być. Ale. Przeczytaj jeszcze raz to orzeczenie sądu- to powyżej w tym wpisie.
Bo nawet jak masz te dowody: zawsze jest ryzyko, że sprawa zakończy się rozwodem z winy obu stron! A przed orzeczeniem sądu będzie trwający może nawet i kilka lat proces, który doprowadzi do skłócenia całej rodziny i negatywnie odbije się na dziecku.
Wiedziałeś o tym? A może to dla Ciebie coś zaskakującego? Daj znać w komentarzach.
A jeśli potrzebujesz mojej pomocy w sprawie o rozwód: napisz do mnie wiadomość!




28.07.2015 @ 10:20
Witam! Czy idąc tym tropem nie dojedziemy do przekonania, że orzeczenie rozwodu z orzeczeniem o winie jest praktycznie niemożliwe? Zwykle jest bowiem tak, że każda ze stron widzi jakąś część winy w drugiej. Np. „zdradziłem, ale to dlatego że czułem się niekochany i zdrada nie jest bezpośrednią przyczyną rozwodu, a jedynie wynikiem nieadekwatności uczuć i zachowań mojej małżonki do moich wymagań”…Przecież każdy może tak powiedzieć i zawsze. A jednak rozwody z winy zapadają… To kiedy zapadają?
18.08.2015 @ 16:43
Każda sprawa jest inna, sąd orzeka zawsze w oparciu o materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy.
O to też chodzi – o ile powiedzieć czy napisać w piśmie procesowym można naprawdę dużo rożnych rzeczy, to swoje twierdzenia trzeba
jeszcze udowodnić.